Poniedziałek, 6 Luty 2012
Email
Dodaj do ulubionych!
RSS
  • English (United Kingdom)
e-Biznes
Cyfrowa rewolucja-ile o niej wiemy? PDF Drukuj Email
Wpisany przez littlesparrow   
wtorek, 24 listopada 2009 14:15

pilot_tv_ebiznes W połowie 2013 roku sygnał analogowy zamilknie i zostanie zastąpiony cyfrowym, jednak co drugi Polak nie jest jeszcze świadomym tego faktu. Z raportu „Nowoczesne technologie i telewizja cyfrowa w oczach Polaków” przeprowadzonego przez PBS DGA na zlecenie CYFRY+ wynika, że nie jesteśmy przygotowani do cyfryzacji i procesów z nią związanych.

 

O zmianach w analogowym odbieraniu tv częściej wiedzą mężczyźni (60%) niż kobiety (45%). Jednak największe różnice uwarunkowane są miejscem zamieszkania oraz poziomem wykształcenia. Świadomość tego, że sygnał analogowy zostanie wyłączony deklaruje 66% respondentów z wyższym wykształceniem oraz 40% z podstawowym. Jeśli chodzi o miejsce zamieszkania, wiedzę na ten temat deklaruje 62% mieszkańców dużych miast oraz 42% mieszkańców wsi. Stosunkowo niska jest wiedza o procesie cyfryzacji wśród ludzi młodych. Zaledwie 35% z nich deklaruje, że słyszało o dacie przejścia na sygnał analogowy. Najbardziej świadomą nadchodzących zmian okazuje się grupa osób w wieku 40-49 lat  stanowiąca 60% respondentów.


Prawie 60% osób, które słyszały o cyfryzacji, w ogóle nie myślało jeszcze o tym, by przygotować się do tego procesu i dostosować swój sprzęt do odbioru telewizji cyfrowej. Jedynie co czwarty respondent, który wie o cyfryzacji, posiada już sprzęt telewizyjny przystosowany do odbierania sygnału cyfrowego.


Mimo że wciąż niemal połowa Polaków nie jest świadoma procesu przejścia z nadawania analogowego na cyfrowe, widoczny jest wzrost świadomości społeczeństwa na ten temat. W styczniu 2008 r. na podobnie zadane pytanie w raporcie PBS DGA „Cyfrowa rewolucja” aż 77% Polaków odpowiedziało, że nie słyszało o zbliżającym się procesie przejścia z nadawania analogowego na cyfrowe. Na tym tle widać wielką pracę, jaką wykonały komercyjne platformy cyfrowe i karygodne opóźnienia nadawcy publicznego na tym obszarze.


Nadawanie cyfrowe oznacza dla widzów wiele korzyści, m.in. możliwe poszerzenie oferty programowej o nowe kanały telewizyjne i radiowe. Nadawanie cyfrowe to także lepsza jakość obrazu oraz dostęp do szeregu nowoczesnych rozwiązań technologicznych, takich jak standard HDTV, EPG czy VoD, które umożliwiają dostosowanie odbioru telewizji do indywidualnych potrzeb. Przejście z nadawania analogowego na cyfrowe wiąże się z koniecznością dostosowania sprzętu do odbioru tego sygnału, jednak nie wymusza zakupu nowego telewizora. Dzięki specjalnym dekoderom umożliwiającym odbiór naziemnej telewizji cyfrowej nadal możliwy jest odbiór telewizji cyfrowej w zwykłym analogowym telewizorze.


Od ostatecznego wyłączenia sygnału analogowego dzieli nas kilka lat. Proces cyfryzacji jednak tak naprawdę już się rozpoczął. Jest jeszcze dużo do zrobienia, jeśli chodzi o uświadomienie Polakom tych zmian.

 

 

Źródło: cyfraplus.pl

Dodaj do:

Deli.cio.us Deli.cio.us    Digg Digg    reddit reddit    Facebook Facebook    Wykop Wykop    Gwar
 
Wirtualny konsultant PDF Drukuj Email
Wpisany przez littlesparrow   
wtorek, 24 listopada 2009 13:43

wirtualny_konsultant_e-biznes Wirtualny konsultant to kolejna e-funkcjonalność uruchomiona z myślą o doradztwie w podstawowych kwestiach związanych z działalnością spółek z Grupy Integer.pl. To doskonałe rozwiązanie, którego zalety znacznie przewyższają cechy wyszukiwarki na stronie, czy infolinii.


Rozmowa z wirtualnym doradcą to najnowszy kanał komunikacja dla klientów InPost. Interaktywny asystent udziela z poziomu pulpitu komputera podstawowych informacji o spółkach z Grupy Integer.pl oraz ich usługach na stronie paczko maty. pl.


W zależności od zapotrzebowania każdy internauta może skorzystać z pomocy Anny lub Adama. Wirtualni asystenci mają animowaną sylwetkę oraz działają na bazie syntezatora mowy. Informacji na temat Grupy Integer.pl oraz kluczowych aspektów jej działania udzielają w formie ustnej i tekstowej. Przekazują także wiadomości z najważniejszych serwisów internetowych. Poza podstawowymi funkcjonalnościami, doradcy posiadają bardzo dużą bazę wiedzy ogólnej (ponad 700 tys. faktów). Definiują trudne zagadnienia, znają wydarzenia historyczne oraz mają zdolności matematyczne. Dzięki nim internauta pozna również aktualny kurs walut, solenizantów z danego dnia oraz znaczenie swoich snów. Ponadto, przy pomocy asystentów rozmówca szybko zlokalizuje na mapie wybrane miasta Polski.


Za wdrożenie aplikacji i kreację wirtualnego asystenta odpowiedzialny jest Stanusch Technologies. Firma specjalizuje się w tworzeniu innowacyjnego oprogramowania wykorzystującego techniki sztucznej inteligencji. Wirtualni Anna i Adam to 14. projekt Stanusch Technologies w Polsce.

 

Źródło: paczkomaty.pl

Dodaj do:

Deli.cio.us Deli.cio.us    Digg Digg    reddit reddit    Facebook Facebook    Wykop Wykop    Gwar
 
Rozwój e-społeczności ma pozytywny wpływ na kontakty w realu PDF Drukuj Email
Wpisany przez littlesparrow   
wtorek, 24 listopada 2009 12:58

e-biznes_spoeczno_ludzie Jednym z najsilniej komunikowanych zjawisk jest ciągły rozwój sieci społecznych w Internecie. Ich rola nie maleje pomimo znużenia jakie wywołuje wśród pracowników branży. Rozwój  internetowych środków komunikowania  doprowadził do sytuacji, w której istnieje możliwość do bezproblemowego i wielokanałowego porozumiewania się ludzi.


Czas spędzany w portalach maleje, rośnie zaś czas spędzany w serwisach społecznościowych. To wciąż wróży dobrze projektom tego typu, podobnie jak fakt, iż sieci społeczne wciąż odgrywają rolę w budowaniu wizerunku jednostki w Internecie i świadczą o towarzyskim statusie użytkownika. Jednym z przejawów tego zjawiska jest lawinowy wzrost zainteresowania serwisem Nasza Klasa, umożliwiającym zapraszanie dawnych znajomych do swojej sieci kontaktów. Ich liczba wyświetlana w profilu użytkownika stanowi swego rodzaju trofeum, wskazujące popularność i pozycję towarzyską właściciela konta. Waga tożsamości tworzonej w serwisach społecznościowych i ogólnie w sieci przejawia się także w sygnałach dotyczących problemów z granicą między prywatnym a publicznym czy zawodowym wizerunkiem internautów.


Wśród wielu komentatorów i przeciętnych konsumentów panuje przekonanie, że komunikatory, blogi itp. zmieniają nas w uzależnionych od komputerów społecznych wyrzutków, nieumiejących radzić sobie w normalnym, rzeczywistym otoczeniu. Najnowsze badania stawiają jednak takie poglądy pod dużym znakiem zapytania i każą patrzeć na sprawę bardziej optymistycznie.


Badania wykonane w ramach The Pew Internet & American Life Project pokazują, że rozwój technologii niekoniecznie prowadzić musi do społecznej izolacji. Naukowcy udowodnili bowiem, że uczestnictwo w komunikacji online oraz w rozwiązaniach mobilnych prowadzi do tworzenia większych i bardziej zróżnicowanych sieci dyskusyjnych (czyli takich przestrzeni, w których podejmowane są rozmowy na tematy istotne, z przyjaciółmi, znajomymi oraz z zupełnie nieznanymi nam ludźmi z sieci ).

 

Nie oznacza to jednak, że nie istnieje problem uzależnień od sieci – około 6 proc. osób dorosłych można zaliczyć do takiej grupy. Nie mają oni nikogo z kim mogliby porozmawiać na ważne dla siebie tematy, nie potrafią również wskazać znacząco istotnych dla siebie ludzi. Ten wskaźnik pozostaje jednak niezmienny od 20 lat, zatem może to świadczyć o tym, że nie łączy się na zasadzie przyczynowo skutkowej z rozwojem technologii. Badacze stawiają hipotezę, że mogą to być te osoby, które niezależnie od wykorzystywanych środków zawsze pozostaną na uboczu społecznych sieci.

 

Rozwój populacji online – a zwłaszcza media społeczne – prowadzi do wytworzenia bardziej zróżnicowanych sieci znajomości niż do tej pory. Raport pokazuje, że osoby, które aktywnie biorą udział w życiu społeczności internetowych, takich jak na przykład Facebook, są bardziej skłonni do interakcji z osobami o odmiennych doświadczeniach, rasie, przekonaniach politycznych, religijnych itp.

Warto podkreślić, że internauci mają o 15 %  więcej więzi społecznych (poza członkami rodzin), a ci którzy wykorzystują komunikatory – o 19 % więcej.

 

Ciekawie prezentują się również badania technologii mobilnych. Wszechobecność telefonów komórkowych nie doprowadziła do zmniejszenia czasu, jaki spędzamy z rodziną czy przyjaciółmi. Przeciętnie, jak wynika z raportu badań, ludzie spędzają 195 dni w roku na kontaktowaniu się z bliskimi, ale kontakty „twarzą w twarz” to aż 210 dni w roku. Co więcej, użytkownicy komórek mają średnio o 15 % więcej członków rodziny, z którymi dyskutują na ważne dla siebie tematy i 22 % więcej więzi nierodzinnych. Wynika z tego, że ci, którzy korzystają z technologii mobilnych mają o około 12 % większe sieci społeczne od tych, którzy z nich nie korzystają.


Pomimo tych dość optymistycznych wyników, naukowcy zauważają jednak, że wielkość naszych społecznych sieci regularnie się zmniejsza. Analiza sieci społecznych to nowoczesne i zyskujące na popularności narzędzie pozwalające badać skomplikowane, tj. wieloelementowe i wielopoziomowe struktury relacji pomiędzy różnego rodzaju podmiotami społecznymi. To zakorzenione w tradycji wielu dyscyplin narzędzie (np. matematyka, socjologia, antropologia, statystyka, itd) wychodzi naprzeciw wyzwaniom związanym z procesem kształtowania się skomplikowanej struktury społeczeństwa sieci raz tworzenia się gospodarki opartej na wiedzy. Analiza sieci społecznych to wciąż rozwijające się narzędzie badawcze, które doskonale wpisuje się w obserwowane zmiany społeczno-gospodarcze.

 

 

 

Źródło: e-biznes.pl

 

Dodaj do:

Deli.cio.us Deli.cio.us    Digg Digg    reddit reddit    Facebook Facebook    Wykop Wykop    Gwar
Zmieniony: wtorek, 24 listopada 2009 13:32
 
Google kupiło jedną z największych sieci reklamy mobilnej PDF Drukuj Email
Wpisany przez littlesparrow   
wtorek, 24 listopada 2009 12:24

dolary_e-biznes Google kupiło jedną z największych sieci reklamy mobilnej, czyli AdMob. Sieć AdMob powstała w 2006 r. Jej twórcą jest Omar Hamouni. Według podanych danych, od początku działalności wyświetliła ona ponad 125 mld reklam na smartfonach.

Jak powiedział Susan Wojcicki, wiceprezes do spraw zarządzania produktami Google: „Reklama mobilna posiada ogromny potencjał, jako narzędzie marketingowe, nawet pomimo faktu, że to branża w dalszym ciągu na wczesnym etapie swojego rozwoju. AdMob w krótkim czasie poczyniła niesamowite postępy. Jest znakomitym przykładem startupu z Krzemowej Doliny, generującym imponujące przychody rok do roku. Jesteśmy niezwykle szczęśliwi z możliwości powitania tego utalentowanego zespołu w Google”.

Cena: 750 mln dolarów.  Dla korporacji z Mountain View to bardzo ważny krok w stronę rynku wartego już blisko 2 mld dolarów.

Dodaj do:

Deli.cio.us Deli.cio.us    Digg Digg    reddit reddit    Facebook Facebook    Wykop Wykop    Gwar
 


Strona 4 z 8