|
Wpisany przez littlesparrow
|
|
piątek, 20 listopada 2009 14:12 |
|
Ministerstwo Finansów chce nieskrępowanego dostępu do danych identyfikujących osoby podejrzane o prowadzenie w sieci niezarejestrowanej działalności gospodarczej i unikające płacenia podatków.
Jeżeli np. Allegro.pl, nasz lider e-handlu, nie udostępni informacji o interesującej urzędników transakcji, nie poda imion, nazwisk, adresów i kont bankowych osób sprzedających i kupujących, to zapłaci kary. W ten sposób resort finansów chce wymusić współpracę, pisze "Puls Biznesu".
Wartość polskiego rynku e-commerce wyniosła w 2007 r. 8,1 mld zł, a w rok później sięgnęła już prawie 11 mld zł. Fiskusowi udało się w 2007 r. skontrolować zaledwie 145 podmiotów handlujących w Internecie. Te kontrole wykazały 4,1 mln zł uszczupleń dla budżetu.
Minister finansów, rzucił rękawicę nielegalnie handlującym w Internecie i zarabiającym kosztem budżetu państwa. Ale czy dane, jakie zdobędą podlegli mu urzędnicy nie zostaną wykorzystane do szykanowania uczciwych obywateli, pyta "Puls Biznesu". I czy działania rządu faktycznie zakończą nielegalne handlowanie w sieci?
Źródło: PAP
Dodaj do:
Deli.cio.us
Digg
reddit
Facebook
Wykop
 |