|
Written by littlesparrow
|
|
Friday, 20 November 2009 15:27 |
|
There are no translations available.
Unijna komisarz do spraw konsumenckich, Meglena Kuneva opublikowała wyniki badań, jakie przeprowadzono w internetowych sklepach sprzedających urządzenia elektroniczne. Sprawdzono łącznie 369 sklepów, w tym 200 największych na terenie Wspólnoty, resztę stanowiły sklepy wskazane przez konsumentów w skargach. Wybrano te z nich, które sprzedają AGD i RTV, czyli przedmioty, które najczęściej są kupowane - aparaty cyfrowe, telefony komórkowe, odtwarzacze MP3, odtwarzacze DVD, komputery oraz konsole do gier. Badaniem objęto 26 państw członkowskich Unii Europejskiej (bez Słowacji) oraz Norwegię i Islandię.
Jak się okazuje aż 55 % spośród skontrolowanych serwisów wykazało jakieś błędy. Najczęstszą nieprawidłowością było niepełne lub też wprowadzające w błąd informowanie o przysługujących klientom prawach. W głównej mierze chodzi o możliwość zwrotu towaru (okres wynosi 7 dni) oraz jego reklamację (są na to dwa lata).
Prawie 50 % sprawdzanych stron wprowadzała błąd w zakresie całkowitej ceny za zamawiane towary. Dodatkowe opłaty często pojawiały się dopiero w końcowej fazie składania zamówienia. Co trzecia strona z kolei zawierała niekompletne dane kontaktowe sprzedawców.
Listy sklepów wraz ze opisem nieprawidłowości w ich funkcjonowaniu zostały przekazane odpowiednim urzędom w poszczególnych państwach członkowskich. Te zaś powinny poinformować wskazane podmioty o uchybieniach i żądać ich naprawienia. Brak działań ze strony sklepu skutkować może podjęciem kroków prawnych.
Źródło: www.inwestycje.pl
Dodaj do:
Deli.cio.us
Digg
reddit
Facebook
Wykop
|
|
Written by littlesparrow
|
|
Friday, 20 November 2009 14:41 |
|
There are no translations available.
Z badań NetTrack prowadzonych przez SMG/KRC Poland Media wynika, że od lipca do września bieżącego roku liczba internautów w Polsce spadła z 49,5 do 49,4 %.
To pierwszy taki przypadek od 2001 roku, kiedy zaczęto prowadzić te badania, jednakże zwolnienie tempa wzrostu zainteresowania Internetem jest obserwowane już od końca 2008 roku. Ponadto coraz częściej nie są odnawiane domeny, czyli internauci nie opłacają kolejnego rocznego abonamentu dla adresów internetowych.
Być może ograniczenie rozwoju Internetu w Polsce zależy od zbyt wysokich cen i zasięgu technicznego.
Dodaj do:
Deli.cio.us
Digg
reddit
Facebook
Wykop
|
|
Written by littlesparrow
|
|
Friday, 20 November 2009 14:12 |
|
There are no translations available.
Ministerstwo Finansów chce nieskrępowanego dostępu do danych identyfikujących osoby podejrzane o prowadzenie w sieci niezarejestrowanej działalności gospodarczej i unikające płacenia podatków.
Jeżeli np. Allegro.pl, nasz lider e-handlu, nie udostępni informacji o interesującej urzędników transakcji, nie poda imion, nazwisk, adresów i kont bankowych osób sprzedających i kupujących, to zapłaci kary. W ten sposób resort finansów chce wymusić współpracę, pisze "Puls Biznesu".
Wartość polskiego rynku e-commerce wyniosła w 2007 r. 8,1 mld zł, a w rok później sięgnęła już prawie 11 mld zł. Fiskusowi udało się w 2007 r. skontrolować zaledwie 145 podmiotów handlujących w Internecie. Te kontrole wykazały 4,1 mln zł uszczupleń dla budżetu.
Minister finansów, rzucił rękawicę nielegalnie handlującym w Internecie i zarabiającym kosztem budżetu państwa. Ale czy dane, jakie zdobędą podlegli mu urzędnicy nie zostaną wykorzystane do szykanowania uczciwych obywateli, pyta "Puls Biznesu". I czy działania rządu faktycznie zakończą nielegalne handlowanie w sieci?
Źródło: PAP
Dodaj do:
Deli.cio.us
Digg
reddit
Facebook
Wykop
|
|
Written by littlesparrow
|
|
Friday, 20 November 2009 13:45 |
|
There are no translations available.
Komisja Europejska już od dłuższego czasu stara się ujednolicić zasady handlu w Internecie. Obowiązujące przepisy są po 1-niezbyt precyzyjne , a po 2-różnie stosowane przez unijne kraje. Komisja Europejska postanowiła stworzyć więc jeden zestaw praw przysługujących konsumentom. Na pierwszy rzut ujednolicone zostały standardy dotyczące dostaw, zwrotów, czy reklamacji, a także wprowadzono konieczność zamieszczania szczegółowych informacji o produkcie.
Produkt powinien być dostarczony w ciągu 30 dni od zakupu - do tej pory nie było to regulowane na poziomie unijnym. W przypadku opóźnień, lub braku dostawy, klient ma prawo do zwrotu pieniędzy w ciągu tygodnia. W ciągu 14 dni klient może zrezygnować z zakupu dokonanego w sklepie internetowym. Produkt wadliwy, bez względu na to gdzie został kupiony musi być naprawiony, lub wymieniony. Klient może też domagać się obniżki ceny, bądź zwrotu pieniędzy.
Poza tym Bruksela nie chce już dłużej tolerować dyskryminacji, między innymi Polaków, w e-sklepach, bo tak naprawdę wspólny europejski rynek online to na razie fikcja. (przykładowo: Polak nie kupi też przez Internet tańszego biletu kolejowego na pociąg Eurostar Bruksela - Londyn, choć bilet przez sieć mogą zarezerwować Rosjanie czy Koreańczycy). Dochodzenie KE wykazało, że zamówienia u sprzedawcy z innego kraju UE nie są realizowane w 60 proc. przypadków. W przypadku Polski jest ich nawet więcej - 66 proc.
Głównymi przeszkodami w internetowym handlu ponadgranicznym są:
- różnice w przepisach o ochronie konsumentów,
- różne stawki VAT,
- różne normy i opłaty dotyczące recyklingu towarów.
Zatem KE powinna wprowadzić jednolite zasady dla całej Unii po to, by przedsiębiorstwa chcące handlować za granicą nie miały tak wielkich problemów z całą górą zróżnicowanych reguł, a polscy klienci byli traktowani przez zagraniczne e-sklepy na równi z innymi unijnymi klientami.
Dodaj do:
Deli.cio.us
Digg
reddit
Facebook
Wykop
|
|
|