Środa, 23 Maj 2012
Email
Dodaj do ulubionych!
RSS
  • Polish (Poland)

Mini Chat

Archives
adminNa www.sstore.pl
adminPrzetestuj za darmo przez 14 dni!
adminPolecam!
adminPosiada integrację z Allegro.pl i szablony aukcji gratis!
adminTani sklep - 249 zł na rok!
adminWystarczy założyć sklep na www.sstore.pl
adminJak sprzedwać na allegro skkuteczniej?
admin
adminPrzetestuj go za darmo przez 14 dni na www.sstore.pl
adminTy też możesz założyć taki sklep już teraz

Biuletyn

Aktualności


Receive HTML?

Statystyki portalu

STATS
Total Members
: 110
Total Groups
: 0
Total Discussion
: 0
Total Albums
: 4
Total Photos
: 8
Total Videos
: 0
Total Bulletins
: 0
Total Activities
: 66
Total Wall Posts
: 0
TOTAL Males
: 1
TOTAL Females
: 0
Total Unspecified
: 109
"Trudny moment" dla Tuska; gra na czas i czeka na sondaże? PDF Print E-mail
Written by Pogon_Szczecin   
Sunday, 04 October 2009 07:27
There are no translations available.

thumb_art_z_kraju73Czekanie na głos opinii publicznej, zasłanianie się rządem przed podjęciem samodzielnej decyzji, gra na czas, aby ucichły emocje - tak politycy i politolodzy komentują decyzję premiera Donalda Tuska o tym, że postanowienie o ewentualnej dymisji ministra sportu Mirosława Drzewieckiego zapadnie dopiero na wtorkowym posiedzeniu rządu.

Zdaniem prof. Kazimierza Kika premier wyciągnął wnioski ze swych wcześniejszych, nieco pochopnych decyzji np. w sprawie ministra Ćwiąkalskiego, kiedy to szybka dymisja została odebrana jako błąd. - Poza tym widać, że afera hazardowa jest inspirowana przez Centralne Biuro Antykorupcyjne i Tusk nie chce stworzyć precedensu, że poddaje się tego rodzaju politycznym manipulacjom, bez żadnej dyskusji, debaty, przeprowadzenia dochodzenia. Gdyby afera hazardowa nie miała znamion insynuacji i gry politycznej, to Tusk podjąłby decyzję szybciej. Powinnyśmy jednak pamiętać, że premier Tusk wiedział o całej sprawie już od sierpnia i nie może być mowy o zaskoczeniu i zdziwieniu z jego strony. Jego zachowanie teraz jest więc pewnego rodzaju przedstawieniem dla publiczności - uważa Kik.

Prof. Ryszard Markowski z PAN podkreślił, że premier nie mógł nie polecieć z wcześniej umówioną wizytą do Berlina i dlatego odłożył decyzję w sprawie Drzewieckiego na później.

Markowski zaznaczył, że dla niego zarówno wyjaśnienia Zbigniewa Chlebowskiego, jak i ministra sportu Mirosława Drzewieckiego w sprawie prac nad tzw. ustawą hazardową były nieprzekonujące. - Jestem jednak wstanie sobie wyobrazić, że niczego poza grubą niezręcznością mogło nie być. Dlatego można poczekać, zobaczyć jak się wszystko wyjaśni - dodał.

Eugeniusz Kłopotek (PSL), uważa, że przełożenie decyzji o ewentualnej dymisji, to dobre posunięcie premiera. - Niewątpliwie jest to dla premiera bardzo trudny moment. W obronie ministra Drzewieckiego jest kilka punktów słabych, na co premier zresztą zwrócił uwagę. Podzielam jednak obawy premiera Tuska, że w ostatnich latach w naszym kraju nie raz tak bywało, że służby specjalne wykorzystywane były do celów politycznych. Mam wrażenie, że afera hazardowa jest odpowiedzią Mariusza Kamińskiego na zapowiedź ministra Czumy, że chce za pośrednictwem prokuratury postawić zarzuty Kamińskiemu w sprawie afery gruntowej. Te sprawy muszą być wyjaśnione i to na pewno nie poprzez działanie sejmowych komisji - powiedział Kłopotek.

Joachim Brudziński (PIS) w zwłoce premiera widzi pewnego rodzaju oczekiwanie na reakcję społeczną.

- Wszystko wskazuje na to, że premier chce podejmować decyzje w oparciu o badania opinii publicznej. Dzisiaj nie zdecydował się jasno określić swojego stanowiska, bo czeka na reakcję społeczną na tę rozpaczliwą próbę tłumaczenia się ministra Drzewieckiego, jaką obserwowaliśmy na konferencji prasowej. Tusk zasłania się rządem, chce aby odpowiedzialność za podjęcie decyzji rozłożyła się na cały rząd. Tymczasem to on właśnie odpowiada osobiście za skład tego rządu. Pan premier musi zmierzyć się z tą największą aferą na szczytach władzy, z jaka mamy obecnie do czynienia. Jest czymś niezwykle niepokojącym, że premier polskiego rządu zamiast podziękować funkcjonariuszom CBA, rzuca gromy pod adresem tej instytucji, próbując straszyć ich za wykrycie nieprawidłowości o skali wielokrotnie przekraczającej aferę Rywina. Premier powinien pogratulować CBA skuteczności - uważa Brudziński.

Zdaniem Jolanty Szymanek-Deresz (SLD) premier gra na czas, aby opadły towarzyszące aferze hazardowej emocje. - Premier próbuje stworzyć pozory, że sprawa jest trudna, że musi się nad nią zastanowić do wtorku, ale wydaje mi się, że pozostawi ministra Drzewieckiego na stanowisku. Kiedy chodziło o dymisję prof. Ćwiąkalskiego decyzja premiera była natychmiastowa, podobnie w sprawie senatora (Tomasza) Misiaka. Natomiast myślę, że premier odwoła Mariusza Kamińskiego. Przekonujemy się, że CBA angażowało się w politykę, kreowało akcje i świętowało sukcesy w sytuacjach, które samo stworzyło - powiedziała posłanka SLD.

Grzegorza Dolniaka (PO) nie dziwi natomiast, że premier chce poznać wszystkie okoliczności tej sprawy i wysłuchać opinii specjalistów. - Rada ministrów jest do tego doskonałą okazją, stąd wtorkowy termin. Nie należy się też dziwić, że premier chce zapobiec upolitycznieniu CBA. Miał to być organ wolny od wpływu bieżącej polityki, politycznego koniunkturalizmu. Jeżeli dostrzegamy, że CBA podporządkowuje swoją działalność interesom jakiejś jednej partii politycznej, to nie spełnia ono swej roli - powiedział Dolniak.








Źródło: www.wiadomosci.onet.pl
Dodany przez :
Pogon_Szczecin
 

Dodaj do:

Deli.cio.us Deli.cio.us    Digg Digg    reddit reddit    Facebook Facebook    Wykop Wykop    Gwar
Komentarze (0)Add Comment

Napisz Komentarz
mniejszy | większy

busy
Last Updated on Sunday, 04 October 2009 07:36
 

Galeria Zdjęć

Blogerzy
There are no translations available.

Komentarze na blogach
There are no translations available.

  • Brak komentarzy.
Kategorie Blogów
There are no translations available.

Sonda

Ile miesięcznie płacisz prowizji Allegro.pl?
 

Kto jest Online

We have 4 guests online

Ranking użytkowników

Grupy dyskusyjne

No active groups.